Wszystko wygląda pięknie, kiedy mamy dużo czasu na dokładny zabieg depilacji podczas kąpieli lub tuż po niej. Pory są rozszerzone, co ułatwia wyrwanie włosków wraz z cebulkami i gwarantuje długotrwałe efekty. Znacznie gorzej jest, kiedy zabieg depilacji musimy przeprowadzić w pośpiechu. Mało czasu do wyjścia? Niespodziewana wizyta? A może po prostu zaspałaś? Podpowiemy Ci, jak najszybciej i najprościej pozbyć się zbędnego owłosienia.
Pierwszą i najważniejszą zasadą jest: zachowaj spokój, nawet jeśli masz bardzo mało czasu. Nerwowość oraz pośpiech mogą sprawić, że wszystko będzie lecieć z Twych rąk, a nie ma nic gorszego niż golenie lub nakładanie kosmetyku trzęsącą ręką. Tak więc spokój może Cię uratować. Usiądź spokojnie, weź trzy głębokie oddechy i przystąp do dzieła.
Wiemy, że może to być trudne, zwłaszcza gdy czasu jest naprawdę niewiele, ale radzimy: w miarę możliwości zrezygnuj z golenia. Poza błyskawicznym pozbyciem się włosków taka metoda nie ma żadnych zalet, a same wady. Włosy odrosną bardzo szybko – nawet w ciągu doby (zależnie od indywidualnych predyspozycji oraz danej partii ciała) mogą pojawić się kłujące kropeczki! Ponadto w pośpiechu łatwo się skaleczyć, a jeśli do tego nie zdezynfekujesz skóry, mogą się na niej pojawić paskudne krosty.
Lepszym rozwiązaniem na poranny pośpiech jest sięgnięcie po krem do depilacji. Warto przy tym zaopatrzyć się w taki, który zapewnia ekspresowe działanie – np. 3 minutowy Bielenda Vanity Express (ok.8 zł), lub Veet Krem Do Depilacji Pod Prysznic, który działa w podobnym czasie (ok.35 zł).

Taki krem wystarczy nałożyć na umytą skórę na ok. 3 – 6 minut, następnie zebrać dołączoną gąbką lub szpatułką. Pozostałości kremu należy spłukać letnią wodą – bez mydła! – i już możemy cieszyć się gładką skórą. Bez podrażnień, bez skaleczeń, szybko i bezboleśnie. A co najważniejsze, efekt utrzyma się dłużej niż po zwykłym goleniu, a włoski nie odrosną twardsze i mocniejsze, tylko wręcz przeciwnie – zdecydowanie bardziej delikatne.
Brak podobnych artykułów.