Włosy rosną na całym ciele człowieka, z wyjątkiem spodniej części stóp i dłoni, a także warg i powierzchni zgięć stawów. Za ich pojawianie się na ciele odpowiedzialne są hormony – androgeny – które występują w dużej ilości u mężczyzn (są to tzw. hormony męskie) oraz w pewnym stopniu także u kobiet (różnica w występowaniu tych hormonów jest główną przyczyną odmiennego stopnia owłosienia ciała kobiety i mężczyzny: mężczyźni mają więcej dojrzałych włosów – szczególnie na twarzy, klatce piersiowej, brzuchu oraz nogach i rękach, a kobiety natomiast więcej włosów meszkowych).
Trudno jest odpowiedzieć na pytanie, ile włosów na ciele ma człowiek. Wystarczy tylko stwierdzić, że na samej głowie człowieka rośnie mniej więcej 100 – 150 tysięcy włosów. Możemy sobie zatem łatwo wyobrazić, że włosków porastających resztę naszego ciała jest znacznie więcej. Najwięcej zaś jest włosków jasnych i cienkich. Włosy na głowie rosną średnio centymetr miesięcznie; tempo wzrostu pozostałych włosów jest podobne, na szczęście jednak włosy poza głową mają limit wzrostu (dzięki czemu nie musimy zaplatać warkoczy na plecach i w innych równie ciekawych miejscach…).
Włos potrafi żyć całkiem długo – na głowie nawet ok 4 lat. Z kolei takie włosy jak rzęsy rosną tylko przez mniej więcej 6 miesięcy. Ów okres, kiedy włos jest żywy i rośnie, nazywa się fazą anagenową. Po niej przychodzi czas, kiedy włos obumiera. Dzieje się to w fazie katagenowej, która trwa zwykle kilka tygodni. W ciągu następnych kilku miesięcy martwy włos zostaje wypchnięty z mieszka przez noworosnący – jest to faza telogenowa.
Podczas wyrywania włosów czujemy ostry ból, ale ich obcinanie wcale nie boli. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: włos jest żywy tylko w obrębie swojego korzenia. Ta jego okolica jest bardzo wrażliwa. Podczas jej pociągania albo szarpania pobudzane są zakończenia nerwowe, które przesyłają informację o bólu do mózgu. Natomiast włos jako taki jest martwy. Łodyga włosa składa się z okrężnych łusek rogowych zbudowanych z keratyny, substancji tworzącej też paznokcie. Dlatego ścinanie czy golenie włosów nie jest bolesne.
Po co nam te włosy na ciele? U człowieka włosy mają jedynie ograniczone znaczenie termoregulacyjne. Zachowały się głównie na głowie (ochrona skóry przed słońcem), w okolicach pachowych, na rękach i nogach oraz w miejscach intymnych. Najmniejsze, słabo widoczne włosy (tzw. meszek) występują prawie na całej powierzchni skóry – są pozostałością po owłosionych przodkach. Brwi, występujące tylko u człowieka, chronią oczy przed napływaniem potu i wody deszczowej. Częściową ochronę oka przed kurzem i drobnymi owadami zapewniają rzęsy.
Człowiek w swej naturze nie jest jednak zadowolony z owego naturalnego owłosienia, i już od starożytności próbował uzyskać idealną gładkość skóry (zobacz: historia depilacji). Jednocześnie, z drugiej strony wiele osób boryka się z problemem nadmiernego wypadania włosów oraz łysienia. Idealne rozwiązanie, czyli przeniesienie wszystkich niechcianych cebulek włosowych z ciała na skórę głowy, pozostaje w sferze marzeń. Póki co jesteśmy zmuszeni szukać skutecznych sposobów depilacji, które niestety wciąż jeszcze wymagają nieco czasu i wysiłku.
Brak podobnych artykułów.