Od czasu, gdy upowszechniły się krótkie sukienki oraz stroje bikini na plażach, depilacja nóg i pach stała się normą estetyczną dla większości kobiet. Depilują się już nawet nastolatki. Każda z pań szuka metody jak najskuteczniejszej, ale jednocześnie najmniej bolesnej. Depilację można przeprowadzać w domu lub u kosmetyczki. Można robić ją woskiem lub kupić depilator. Co wybrać?
Wielowiekowa tradycja i… depilatory
W naszym kraju depilacja jest zjawiskiem stosunkowo nowym. Jeszcze dziesięć lat temu trudno było nawet kupić depilator. Warto przyjrzeć się aktorkom na filmach sprzed dwudziestu lat, by stwierdzić, że nie depilowały ani nóg ani pach. Wiadomo też, że aktorki zwykle przodują we wprowadzaniu nowości pielęgnacyjno-kosmetycznych. Ta mała rewolucja dokonała się prawie niezauważalnie na naszych oczach. Dziś depilacja jest niemal obowiązkowa.
Są jednak kraje, w których zabieg ten ma bardzo długą tradycję. Dotyczy to zwłaszcza krajów arabskich, a szerzej całego islamu. Nie wiadomo, czy muzułmanie przejęli tę tradycję od starożytnych Egipcjan, czy raczej z przesyconych kulturą erotyczną Indii, fakt że depilacja jest tam powszechna od setek lat.
Jednak mimo tak długiej tradycji, sama metoda pozostała niezmienna od wieków. Młoda muzułmanka nie idzie do sklepu, by kupić sobie depilator, lecz tajniki usuwania włosów przekazują jej starsze kobiety. Większość zabiegów kosmetycznych jest tam przeprowadzana w domach i gabinety kosmetyczne należą do rzadkości. Jeśli już się je otwiera, to raczej z myślą o turystkach z Europy.
Skoro nie depilator to co? – zapytamy pewnie zdziwieni. Zapewne wosk! Jednak dla pań z krajów muzułmańskich depilacja woskiem wydaje się mało delikatna. Wolą do tego celu używać pasty cukrowej, która sprawdza się ponoć o wiele lepiej. Mieszanka wody, cukru i soku z cytryny zostaje lekko podgrzana i nałożona na skórę, a następie po kolejnej fazie nagrzewania zerwana. Podobno przy dużej wprawie ból jest niewielki, a z czasem włosy coraz słabsze.
Trzeba sobie jakoś radzić – początki depilacji w naszym kraju
Jak już wcześniej zostało napisane, jeszcze całkiem niedawno trudno było kupić w sklepach depilator, a pierwsze modele, jakie się pojawiły, pozostawiały wiele do życzenia. Pierwsze amatorki depilacji były zatem skazane na własną pomysłowość i przedsiębiorczość.
Zazwyczaj goliło się nogi zwykłą golarką ręczną lub elektryczną. Nie była to depilacja w pełnym tego słowa znaczeniu, ale dawała na krótki okres czasu w miarę dobry efekt. Gorzej, gdy pozacinało się skórę! Jeszcze gorszy był fakt, iż na skutek golenia włosy stawały się silniejsze i trwalsze. Niestety nawet dziś niektóre panie pozostały przy tej metodzie.
Modę podchwyciła prasa kobieca i już wkrótce zaroiło się od artykułów zawierających porady na temat depilacji. Wówczas też upowszechniła się depilacja woskiem. W niewprawnych rękach nietrudno było o podrażnienia, czy nawet poparzenia. Nie ma co ukrywać, że jest to zabieg dość bolesny. By zminimalizować przykre dolegliwości związane z depilacją, niektóre kobiety wolały się oddać w ręce kogoś z większym doświadczeniem, czyli zastosować kosmetyki i iść do kosmetyczki.
Kosmetyczka kontra depilator
Z salonami kosmetycznymi rzecz się miała podobnie jak z depilacją. Pojawiły się niedawno. W epoce komunistycznej nie było miejsca na prywatną inicjatywę i na takie „burżuazyjne fanaberie”. Szczytem możliwości było wówczas zdobycie rolki papieru toaletowego. Wprawdzie z czasem pojawiły się nawet męskie golarki produkcji ZSRR, ale na Syberii depilator nie wydawał się konieczny. Nieco bliżej Europy, czyli w Moskwie – też nie!
Powróćmy jednak lepiej do nieco cieplejszego klimatu. Kosmetyczki z wprawą wykonywały depilację woskiem, a tymczasem na sklepowych półkach pojawił się depilator. Na początku dość nieśmiało. Nie witały go fanfary ani rozgłos. Leżał sobie obok męskich golarek i wydawało się, że nie zrobi tu kariery. Z czasem przybywało modeli, rosło też zainteresowanie.
W pewnym momencie wielu kosmetyczkom ubyło klientek, przynajmniej w zakresie wykonywania depilacji. Wyparł je depilator. Teraz już mogło się wydawać, że osiągnęliśmy szczyt możliwości, jeśli chodzi o depilację. Jednak salony kosmetyczne podążały z duchem czasu i szybko zagościł w nich znacznie skuteczniejszy depilator laserowy.
Wówczas znowu wiele pań porzucało swój stary depilator i szło do kosmetyczki, by tam wykonać o wiele lepszy i skuteczniejszy zabieg. Na tym historia mogłaby się na razie zakończyć, gdyby nie…
Nie rób tego w domu?
Producenci urządzeń służących do zabiegów medycyny estetycznej oraz pielęgnacji osobistej, zmierzają obecnie w kierunku upowszechnienia tych urządzeń w gospodarstwach domowych. Innymi słowy: Po co masz chodzić na zabiegi, jeśli możesz je wykonywać w domu? Zyskujesz czas i masz większy komfort. Podobnie rzecz się przedstawia jeśli chodzi o depilator laserowy. Możesz to robić w domu! Już nie trzeba udawać się do kosmetyczki. Pełna wygoda i luksus trwałości. Depilator laserowy jest też coraz tańszy, a jakoś poszczególnych urządzeń tego typu i ich skuteczność także wzrasta.
5,0_S
Od czasu, gdy upowszechniły się krótkie sukienki oraz stroje bikini na plażach, depilacja nóg i pach stała się normą estetyczną dla większości kobiet. Depilują się już nawet nastolatki. Każda z pań szuka metody jak najskuteczniejszej, ale jednocześnie najmniej bolesnej. Depilację można przeprowadzać w domu lub u kosmetyczki. Można robić ją woskiem lub kupić depilator. Co [...]
Read more...