Czy depilacja to powód do sprzeczek?

Ranking najlepszych depilatorów laserowych Metody depilacji

Ponowne zainteresowanie depilacją

Nigdy nie sądziłem, że coś z pozoru tak banalnego, jak depilacja może doprowadzić do wielkiej kłótni. Ze zdziwieniem przekonałem się, że może. Opowiedziała mi o tym wydarzeniu pewna moja znajoma, która była świadkiem owej kłótni. Zainteresowało mnie to na tyle, że dało ostatecznie asumpt do napisania tego artykułu. Nie żeby akurat depilacja leżała w centrum moich zainteresowań. Jestem osobą, która lubi wiedzieć jak najwięcej na każdy temat, więc i depilacja jakoś mnie zaciekawiła, ale szybko uznałem, iż nie jest to temat zbyt nośny i przeczytanie kilku artykułów o niej wyczerpuje dogłębnie całe zagadnienie. Dopiero wspomniana wzmacniaka znajomej o kłótni sprawiła, że depilacja zainteresowała mnie na nowo.

Wiedziałem wcześniej, iż depilacja może być wykonywana na kilka różnych sposobów. Mamy więc do wyboru: wosk, pastę cukrową, depilatory elektryczne, laserowe i kremy. Każdy z tych sposobów ma grono swoich zwolenniczek. Niektóre z nich budzą nawet pewne kontrowersje w świecie kobiecej kosmetyki. Błędem byłoby także mniemać, że depilacja dotyczy tylko i wyłącznie kobiet. Coraz częściej interesują się nią mężczyźni. Wprawdzie jest to praktyka rozpowszechniona raczej jak dotychczas tylko w pewnych kręgach społecznych, ale nie inaczej wyglądała na początku depilacja kobiet. Natomiast obecnie, niezależnie od statusu społecznego i towarzystwa w jakim się obraca, depiluje się prawie każda kobieta, począwszy na nastolatkach, a na paniach w dość podeszłym wieku skończywszy. Być może depilacja mężczyzn przejdzie niebawem podobną ewolucję. Może się zdarzyć i tak, że jednak się nie przyjmie powszechnie. Trudno cokolwiek z góry wyrokować.

Niepotrzebna kłótnia

Powróćmy jednak do wspomnianej kłótni. Dwie bardzo bliskie koleżanki rozmawiały o kremach do depilacji. Jedna z nich dowodziła, że taka depilacja daje największy komfort i trwałość. Druga, jak się łatwo domyślić, była przeciwnego zdania. Taka różnica w poglądach zapewne nie stałaby się jeszcze zarzewiem sporu. Rzecz w tym, że przeciwniczka kremów do depilacji sporo mówiła o uczuleniach, jakie miała po tego rodzaju zabiegach.

Jej rozmówczyni nie wykazała w tym wypadku należytego zrozumienia. Powiedziała, że zarówno ona, jak i jej liczne koleżanki z pracy, od dawna używają jednego z lepszych kremów i nie ma mowy o uczuleniach. Dzieje się tak mimo tego, iż wie, że kilka z nich jest alergiczkami i musi dość ostrożnie dobierać kosmetyki. No i kłótnia gotowa.

Nie wiem dlaczego depilacja kremem tak rozogniła obie panie, lecz jakoś koniec końców nie potrafiły dojść do porozumienia i na pewien czas się unikały. Może kogoś to zdziwi i uzna, że całą historię zmyśliłem lub zrobiła to moja znajoma. Przecież depilacja to nie powód do kłótni, no chyba że w małżeństwie, ale żeby pomiędzy kobietami depilacja wzbudzała aż tak silne animozje?

Już wiele razy przekonałem się, że czasami życie pisze scenariusze bardziej banalne niż te, jakie możemy spotkać w telenowelach. Czy nigdy nie kłóciliście się o rzeczy banalne? Ile razy opuszczałem kogoś z poczuciem niesmaku. Niesmak ten był wywołany moim własnym zachowaniem. Niby błahostka, a reaguje człowiek niewspółmiernie emocjonalnie. Tak to już bywa, zwłaszcza, gdy ma się żywy temperament.

Mogę się założyć, że podobnie czuły się owe skłócone panie i żałowały, że poróżniła je depilacja. Unikały się nie ze złości, ale dlatego, że nie bardzo wiedziały jak wyjść z twarzą z takiego niepoważnego sporu. Nie będziemy jednak bawić się w psychologów społecznych i analizować mechanizmów powstawania kłótni.

Która z pań miała rację?

Po usłyszeniu o tej kłótni na nowo zainteresowała mnie depilacja i postanowiłem poczytać nieco więcej o tych kremach i popytać różnych kobiet co o nich myślą. Po przeprowadzeniu wnikliwego śledztwa okazało się, że… obie kobiety miały rację!

Jest sporo kremów na rynku, którymi depilacja może wywołać podrażnienia oraz powodować uczulenia. Podobnie zresztą jak i w przypadku innych kosmetyków. Jednak są i takie, które produkuje się z myślą o alergikach. Te całą całkowite bezpieczeństwo w kwestii uczuleń. By nie pozostać gołosłownym wymienię w tym miejscu jeden z nich – Revitol Hair Removal Cream. Nie spotkałem się z przypadkiem, by któraś z pań narzekała na ten produkt. Mogę więc założyć, iż uczestniczka dyskusji popierająca kremy do depilacji miała na myśli właśnie Revitol Hair Removal Cream lub jakiś podobny środek. Natomiast jej oponentka trafiła tylko na gorsze i niestety uczulające kremy.

Jeśli o mnie chodzi, przekonałem się, że depilacja nie jest wcale tematem zamkniętym. badając kremy spotkałem się także z wieloma nowatorskimi metodami wykorzystywanymi w salonach kosmetycznych, o których nie miałem wcale pojęcia. O tym jednak napiszę kiedy indziej. Tu tylko pragnę podkreślić, że depilacja za pomocą dobrego kremu nie musi prowadzić do żadnych reakcji alergicznych. Trzeba tylko wybrać odpowiedni krem.

4,90_S

Brak podobnych artykułów.

  • Autor: Lucy
  • Data: 17 maj
  • Komentarze: 1
Dodaj komentarz